czwartek, 18 lutego 2010

Komentarz o działalności SocLen

Za każdym razem, gdy inwestycje idą nie po mojej myśli, nachodzą mnie pytania o sens wkładania pieniędzy w taki rodzaj działalności, który jest wyjątkowo niewdzięczny. Ostatnim czasem - a zaczęło się to już pod koniec starego roku - dramatycznie wzrosła w moim portfelu liczba inwestycji trudnych, nie budzących nadziei na spłatę. Do takich zaliczają się przede wszystkim pożyczki ludzi, którzy utrzymując dobre ze mną stosunki, jednocześnie popadają w spiralę zadłużenia.

O ile w zeszłym roku, w okolica lutego do lipca poziom moich inwestycji stanowczo uległ zmniejszeniu, tak w tym roku miałem założenie, że rozpocznę regularne inwestowanie w SocLen, opierając się na zdobytych stałych kontaktach. Niestety jak się okazało, większość z moich nierzetelnych klientów nie jest skora do choćby odrobiny szczerości i nie ma zamiaru pozwolić mi zrealizować to noworoczne postanowienie. Wiem, że nie jestem wieloletnim bądź gruboportfelowym wyjadaczem w tej dziedzinie, jednak według mnie po kilku udzielonych pożyczkach i wykazaniu coraz większego zaufania ze strony Pożyczkodawcy, PB powinien okazać choć odrobinę szczerości lub posłużyć się instynktem samozachowawczym, by nie dopuścić do utraty stałego, elastycznego w zasadach dla stałych klientów, partnera.

Niestety jest to niebywale trudne do wykonania dla moich klientów. Cóż, wygląda na to, iż ten rok jednak zamknę dosyć duża stratą...

Pozdrawiam,
M.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz