Jak mogliście przeczytać, wśród moich postanowień noworocznych znalazła się pozycja o przygotowaniach do założenia firmy, a jeśli będzie to możliwe, to również jej założenia.
Moje rozmyślania o przyszłości, przede wszystkim niezależności finansowej wiążą się z koniecznością założenia własnej działalności gospodarczej. Wśród wszystkich możliwych ścieżek rozwoju kariery, uważam że właśnie bycie na swoim (przy jednoczesnym zachowaniu obecnego stanowiska) pozwala wytworzyć dodatkowy przychód. Powstały w ten sposób dochód, mimo iż cały czas będzie należał do "czynnych", pozwoli na złapanie oddechu finansowego i - w dalszej perspektywie - dalszy rozwój tejże działalności.
O właśnie takim rozwiązaniu marzyłem już od mniej więcej czterech, pięciu lat. W czasie studiów, gdy pracowałem w restauracji Pizza Hut, nauczyłem się co oznacza praca i zarządzanie przedsiębiorstwem, którego głównym źródłem dochodu jest sprzedaż bądź usługi. Chciałbym powiedzieć, że nie obawiam się prowadzenia właśnie takiej formy działalności - usługowej, jednak prawda jest taka, że w innych dziedzinach nie mam doświadczenia, ani tymbardziej renomy, umożliwiającego mi tylko oczekiwanie na zgłaszanie się klientów.
Jak słusznie zauważa autor serwisu biznesprzewodnik, przed otwarciem własnego biznesu należy zadać sobie pytanie, co ja sam mogę zaoferować i jaki jest mój pomysł na biznes Historia ewolucji moich preferencji odnośnie formy prowadzonej działalności wygląda równie burzliwie jak Historia Rewolucji Francuskiej. Na samym początku - świadom swojego braku doświadczenia w zarządzaniu przedsiębiorstwem - byłem mocno zdecydowany wejść we współpracę franczyzową i o tym dziś chciałbym Wam trochę opowiedzieć.
Franczyza jest formą współpracy pomiędzy dwoma podmiotami gospodarczymi, z których jeden życza swojej marki oraz przekazuje drugiemu wiedzę i wszelkie konieczne informacje za określoną cenę. Najczęściej jest to opłata licencyjna na wejście, a w dalszej perspektywie opłata marketingowa i określony procent zysku przekazywany na rzeczy Franczyzodawcy. Poza know-how franczyzobiora uzyskuje również pomoc w rozwiązywaniu formalności, reklamie, wdrozeniu systemów jakości. Negatywną stroną franczyzy jest konieczność podporządkowania się określonym standardom i wymogom, które narzuca franczyzodawca. Dotyczą one nie tylko wyglądu salonu, ale np. wyposażenia sklepu, wyboru dostawców itd. W dodatku bardzo często zdarza się, że zakazane jest zatrudnianie członków własnej rodziny w firmie na zasadach franczyzy. Mimo tego osobiście franczyzę uważam za korzystną i opłacalną, zwłaszcza dla osób o małym doświadczeniu menadżerskim.
Jedną z moich cech jest chęć pomagania innym . Lubię mieć świadomość, że komuś pomogłem, albo że dzięki mnie komuś innemu będzie lżej. Dlatego po kilku nietrafionych pomysłach postawiłem na współpracę z firmą MBEtc. Firma ta prowadzi działalność usługową skierowaną do przedsiębiorstw chcących założyć działalność pod adresem punktu MBE, nadać lub odebrać przesyłkę kurierską o dowolnej porze i wiele innych. Po krótkim spotkaniu informacyjnym byłem bardzo mocno zmotywowany do dalszego oszczędzania na kapitał potrzebny do otwarcia tego typu placówki. Powinniście wiedzieć, że do otwarcia tego typu jednostki franczyzowej potrzeba w granicach 50 - 130 tyś. złotych. O szczegółach rozmów i charakteru działalności nie mogę mówić, ze względu na zobowiązanie do zachowania tajemnicy powierzonych mi informacji.
Muszę przyznać, że taki pomysł świadczenia usług na rzecz biznesu bardzo mi się spodobał. Pozwala pomagać ludziom w bardzo ważnej sferze życia - zawodowego. Pomysł spodobał mi się na tyle, że już od dłuższego czasu opracowuję strategię otwarcia firmy pozwalającej zarejestrować działalność gospodarczą pod adresem mojej placówki. W kilku następnych postach postaram się Wam przybliżyć moje przygotowania do otwarcia tego typu placówki.
Życzę miłego dnia i pozdrawiam,
M.
P.S. Gdybyście chcieli przeczytać w jaki sposób kształtuje się droga od pomysłu na biznes do jego realizacji, polecam wspomniany już wyżej biznesprzewodnik.pl, a zwłaszcza artykuł "Od pomysłu do koncepcji", link.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz